Pętla Kaczawska

Wgląda na to, że to już koniec pięknej słonecznej pogody, jaka nam towarzyszyła przez ostatnich kilka dni. Dlatego cieszę się, że jeszcze dzisiaj mogłem pojechać rowerem w góry i wykorzystać resztki słońca. Od rana z niepokojem patrzyłem w niebo – zaczęły napływać chmury. Jednak zagrożeń nie było. Dopiero na jutro synoptycy zapowiadają deszcz. W ciągu dnia temperatura wynosiła 25 stopni Celsjusza. Widoczność w Kotlinie Jeleniogórskiej bardzo dobra. Choć powietrze było nieco przymglone. I o ile Jelenią Górę z Gór Kaczawskich jeszcze widziałem, to Karkonosze ledwie rysowały się w tle.

navime_trasa_1146127


Punktualnie o godzinie 12:00 wyjechałem z Zabobrza kierując się na Komarno przez Wzgórza Dziwiszowskie. Po zdobyciu Barańca zjechałem do Podgórek, gdzie zatrzymałem się na chwilę w nowo otwartej restauracji rybnej. Czekał mnie jeszcze podjazd na Kapelę i Łysą Górę. Asfaltem około pół godzinki. Dosłownie moment pobytu w mikrostacji (kawiarnia była nieczynna) i… kolejny zjazd (częściowo trasą Łysogórek MTB) do Chrośnicy. I jeszcze kolejny podjazd na polanę pod górę Leśnica. A na koniec asfaltowy szybki odcinek przez Dziwiszów do Jeleniej Góry.