Morze

Lato... lato... Może zapytacie co robi teraz autor niniejszej strony ;). Pomyślałem sobie, że mógłbym się podzielić z Wami moimi osobistymi wakacyjnymi wrażeniami. Zdecydowałem się jednak na krótki wyjazd nad Bałtyk. Bezkres wody i szum fal działają uspokajająco na zmysły. Oczywiście trudno jest znaleźć w kurortach absolutną ciszę. I niekoniecznie tego szukam... W zupełności wystarcza mi przyjemność wdychania wspaniałego powietrza nasączonego jodem i uciecha wynikająca z pobytu na plaży. Współuczestniczenie w brodzeniu w słonej wodzie. Wszechobecny hałas jest specyficzny i ginie w szumie wiatru i odgłosach fal. W przeciwieństwie do gór, tłumy wczasowiczów, jakoś mi nad morzem nie przeszkadzają. Wybrałem się do Grzybowa koło Kołobrzegu. Moim głównym urlopowym zajęciem były spacery wzdłuż brzegu. Między innymi zaliczyłem marsz z Grzybowa do Dźwirzyna. Prawie codziennie odwiedzałem Kołobrzeg z jego prześliczną zabudową. Spacerowałem po promenadzie, trochę czytałem. Kawiarnie nadmorskie kusiły dobrą kawą i... wygodnymi fotelami. Odrobina lenistwa z widokiem na morze :). Po raz pierwszy od wielu lat pojechałem na urlop bez roweru. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.



Kołobrzeg jest śliczny! Plaża wspaniała. Polecam widoki z latarni morskiej.



Dźwirzyno. Widok na Bałtyk z nadmorskich lasów oraz port



Kawka. Port Jachtowy - Marina Solna, Port Rybacki. Dzisiaj spacerowałem daleko od morza. Zwiedziłem kołobrzeskie porty i spotkałem przesympatyczną kawkę.



Spokojnie, aczkolwiek w wielkim tłumie (przyjaźnie i relaksowo nastawionym). Niezagubiony, jednak samotny wśród tysięcy plażowiczów i fanów muzyki elektronicznej (w Kołobrzegu odbywał się do dzisiaj Sunrise Festival).