Park Zdrojowy i Park Norweski

Majowe popołudnie. Piękna pogoda, niebo błękitne, powietrze przejrzyste. Ciepło nareszcie (19 maja, a do tej pory mieliśmy tylko zimne lub co najwyżej chłodne dni). Ładna pogoda nastroiła minie bardzo optymistycznie. Zapakowałem aparat do plecaka i udałem się do Cieplic Śląskich Zdrój. Cieplice... Wychowałem się tu i będę do końca życia używał tej nazwy; nie bacząc na to, że urzędnicy utworzyli najdziwniejsze miasto w Polsce, które "ciągnie się" aż powyżej 1000 metrów nad poziom morza. Jelenia z Cieplicami, Sobieszowem i Jagniątkowem kojarzyć się może komuś teraz, po zmianach na papierze, z gigantyczną wsią - ulicówką. A przecież kiedyś były to trzy odrębne miasta oraz miejscowość letniskowa.

Głównym celem mojej wycieczki było oglądanie i fotografowanie jednych z większych atrakcji uzdrowiska: Parku Norweskiego i Parku Zdrojowego (po niedawnej rewitalizacji). Nie bez kozery wybrałem najpiękniejszą porę roku. Świeża zieleń dodatkowo upiększa tego rodzaju miejsca. I rzeczywiście. Wrażenia z 3-godzinnego pobytu w "zielonych płucach" Cieplic przeszły moje wszelkie oczekiwania. Oba parki są przepiękne położone, z widokiem na Karkonosze wznoszące się ponad koronami wiekowych drzew. Przedziela je ładna i czysta rzeka Wrzosówka, a łączy most spinający oba brzegi. Mimo, że usytuowane w centrum miasta, są oazą spokoju. Od ulic oddziela je pas trawników i zieleni. W bliskim sąsiedztwie - kiedyś ruchliwy Plac Piastowski z ciężarówkami i tramwajami - cudnej urody deptak. Jak przystało na najstarsze uzdrowisko w Polsce. Tego dnia delektowałem się wprost tą uzdrowiskową atmosferą. Kiedy już nasyciłem się spacerami lipową aleją, przysiadłem na krześle przy drewnianym pawiloniku, takiej malutkiej restauracyjce w sąsiedztwie Teatru Zdrojowego, aby wypić kawę. I podumać trochę o przeszłości. Bądź co bądź odwiedziła to miejsce królowa Marysieńka.

Zapraszam do oglądania fotografii. Fotorelacja jest okraszona dwoma ujęciami przemiłej wiewiórki. Najwidoczniej coś do mnie poczuła, bo tak chętnie pozowała do zdjęcia, jakby za chwilę miała dać buziaka :)



Tekst i zdjęcia: Michał Rażniewski