Dwa w jednym

Oto kolejny wiosenny odcinek nieustającego cyklu filmów o Łysej Górze. Czy można by go nazwać dzisiaj raportem śnieżnym? No, może to lekka przesada :). W każdym razie jeździłem jeszcze na nartach. To już ostatni dzień w tym roku na śniegu. I padł rekord, jeśli chodzi o wiosenne śmigi w Górach Kaczawskich. Proszę Państwa! Mamy 21 kwietnia 2013 roku.

Tego samego dnia odbyłem trening rowerowy. Piękny, słoneczny dzień. Jednak wiatr dawał się we znaki. W sumie jak na rower – trochę za zimno. Czekamy na cieplejsze dni. Do zobaczenia!