Góry Izerskie

Dość często jeżdżę rowerem po Górach Izerskich. Moje ulubione trasy znajdują się w okolicach Jakuszyc, Hali Izerskiej, Polany Izerskiej, Rozdroża Izerskiego i Świeradowa Zdroju. A stałym miejscem odpoczynku jest Chatka Górzystów. Malutkie schronisko położone malowniczo na Hali Izerskiej .

1 maja 2011 roku przyjechałem w Izery szynobusem. Tym razem zaplanowałem spacer z Jakuszyc do Świeradowa Zdroju (a powrót do Jeleniej Góry przez Górzyniec o czym dalej.
Wybrałem jeden z wielu ciekawych wariantów dojazdu do uzdrowiska. Start przy stacji benzynowej (nieopodal znajduje się dość znana Gospoda Graniczna Bombaj). Podjeżdżałem najpierw lekko wznoszącą się, widokową drogą w kierunku Kopalni Stanisław. Za moimi plecami Karkonosze z doskonale widoczną Szrenicą, Halą Szrenicką i przekaźnikiem nad Śnieżnymi Kotłami. A dalej od Rozdroża pod Cichą Równią idealnie płaską i równiutką drogą szutrową, malowniczo opasującą Masyw Zielonej Kopy (po prawej ręce Złote Jamy 1088 m n.p.m.). Przeciąłem jeszcze Jagnięcy Jar i zjechałem żółtym szlakiem do Chatki Górzystów. Tam krótki odpoczynek. Z przyjemnością patrzyłem na ładnie położone schronisko, niedawno po remoncie. Przecież to moje ulubione miejsce. Jedyny budynek, jaki ostał się po osadzie górskiej, która przetrwała II wojnę światową, niszczona do końca lat pięćdziesiątych (szczegóły znajdziecie między innymi na mojej stronie internetowej w artykule Janusza Skowrońskiego. Obecnie szczególnie podczas weekendów -przebywa tu wielu pieszych turystów i rowerzystów.

Po krótkim podjeździe na Polanę Izerską nastąpił szaleńczy zjazd i Już jestem w Świeradowie. Uzdrowisko to jest pięknie położone w Dolinie Kwisy, u stóp Stogu Izerskiego i Grzbietu Kamienieckiego. Najciekawszym obiektem architektonicznym tego miasta jest wybudowany w 1899 roku Dom Zdrojowy z najdłuższą na Dolnym Śląsku Halą Spacerową (liczy sobie ona 80 metrów). Przed obiadem jeszcze krótki spacer po mieście. Na ulicach kuracjusze uzdrowisko w dużej części odwiedzają nasi zachodni sąsiedzi. Wiele ładnych dobrze utrzymanych pensjonatów i hoteli. Jest na czym oko zawiesić. Czysto i schludnie

Już niemal wieczorem, po 18-nastej udałem się w drogę powrotną. Podjazd na Rozdroże Izerskie i przepiękny zjazd Doliną Małej Kamiennej do Piechowic a dalej przez Piastów do Jeleniej Góry.

Michał Rażniewski