Pętla Kaczawska

Wgląda na to, że to już koniec pięknej słonecznej pogody, jaka nam towarzyszyła przez ostatnich kilka dni. Dlatego cieszę się, że jeszcze dzisiaj mogłem pojechać rowerem w góry i wykorzystać resztki słońca. Od rana z niepokojem patrzyłem w niebo – zaczęły napływać chmury. Jednak zagrożeń nie było. Dopiero na jutro synoptycy zapowiadają deszcz. W ciągu dnia temperatura wynosiła 25 stopni Celsjusza. Widoczność w Kotlinie Jeleniogórskiej bardzo dobra. Choć powietrze było nieco przymglone. I o ile Jelenią Górę z Gór Kaczawskich jeszcze widziałem, to Karkonosze ledwie rysowały się w tle.

navime_trasa_1146127


Punktualnie o godzinie 12:00 wyjechałem z Zabobrza kierując się na Komarno przez Wzgórza Dziwiszowskie. Po zdobyciu Barańca zjechałem do Podgórek, gdzie zatrzymałem się na chwilę w nowo otwartej restauracji rybnej. Czekał mnie jeszcze podjazd na Kapelę i Łysą Górę. Asfaltem około pół godzinki. Dosłownie moment pobytu w mikrostacji (kawiarnia była nieczynna) i… kolejny zjazd (częściowo trasą Łysogórek MTB) do Chrośnicy. I jeszcze kolejny podjazd na polanę pod górę Leśnica. A na koniec asfaltowy szybki odcinek przez Dziwiszów do Jeleniej Góry.

Pętla Izerska

14 września 2016 roku wybrałem się w Góry Izerskie. Wycieczkę rozpocząłem jak zwykle w Jeleniej Górze. Jechałem przez Piechowice i Górzyniec. Najpierw Doliną Kamiennej Małej a później wzdłuż Grzbietu Kamienieckiego. Z Rozdroża Izerskiego do Świeradowa – najpierw niebieskim szlakiem, niesłychanie zapuszczonym i rozjechanym przez jakiś ciężki sprzęt. Koleiny były tak głębokie, a w gruncie poutykane gałęzie, korzenie i kamienie, że miejscami musiałem prowadzić rower. Istne pobojowisko. Całe szczęście działo się to na odcinku półtora kilometra. Później już zjeżdżałem wygodną leśną drogą. Patrząc na mapę widać wyraźnie, iż ten okropny odcinek można zupełnie ominąć. Następnym razem tak zrobię.

navime_trasa_1144311


Po krótkiej przerwie na posiłek w uzdrowisku, wjechałem koleją gondolową na Stóg Izerski. I dalej przez Halę Izerską (odwiedzając oczywiście słynną Chatkę Górzystów) do schroniska Orle. Na koniec jeszcze niewielki podjazd do Rozdroża pod Cichą Równią i od tego miejsca już zjeżdżałem w zawrotnym tempie do Piechowic. Powrót odbywał się z konieczności Autostradą Słońca. Goniłem, aby zdążyć przed zmrokiem do domu. Ale o tej porze ruch na tej tranzytowej szosie jest już mniejszy niż zwykle.

Film o wyścigu Mai Włoszczowskiej

10 września 2016 roku po raz kolejny wybrałem się na przedmieścia mojego miasta, aby nakręcić film o wyścigu Mai Włoszczowskiej. Zawody rozgrywane są w nieopodal Pałacu Paulinum – perły i ozdoby Jeleniej Góry – na terenie przypałacowego parku. Wzdłuż piekielnie trudnej i niezwykle widowiskowej trasy zgromadziły się tłumy kibiców. Miejsce to w ciągu ostatnich lat stało się legendarne nie tylko w Polsce, ale i na świecie, znajdując uznanie zawodników. Co roku zjeżdża tutaj czołówka Polski i Świata. Popatrzmy na zmagania kolarzy i wczujmy się w podniecającą atmosferę wyścigu.