Promocja

Co słychać w Aesculapie? To niezależny blog poświęcony Szkole Narciarskiej i Sudeckiemu Klubowi Sportowemu Aesculap. Prowadzę go z pasji, chcę dzielić się z Wami wiedzą o jednej z najstarszych szkół narciarskich w Polsce (rok założenia 1970). W Eskulapie - tak pierwotnie nazywała się szkoła - wychowali się między innymi wybitni alpejczycy: Katarzyna Karasińska, Piotr Kaczmarek i Bartłomiej Wasileńczyk (mistrzowie Polski, członkowie kadry przygotowań olimpijskich). Znajdziecie tu pełną historię szkoły, opis działalności, relacje z wszelkich wydarzeń jakie zaszły na przestrzeni dziejów stowarzyszenia Aesculap aż do dnia dzisiejszego. Maskotką bloga jest człowieczek z plecakiem. Symbolizuje wędrówkę i jest motywem przewodnim moich stron internetowychj. Więcej >>

wtorek, 4 sierpnia 2015

Cel: Jizerka

Celem mojej kolejnej wycieczki rowerowej (3.08.2015) była Jizerka – najwyżej położona osada na terenie Czech. Wędrówkę rozpocząłem i zakończyłem w Jeleniej Górze. Jechałem tzw. „autostradą słońca” i Doliną Kamiennej. Odpocząłem w Szklarskiej Porębie, a w chwilę po tym - koło dawnej huty „Józefina” - skręciłem z Szosy Czeskiej i szlakiem rowerowym nad Kamienną dojechałem do Jakuszyc. Przy schronisku zrobiłem sobie drugą przerwę w podróży. A po po pokonaniu górskiej ścieżki i mostu na Izerze do znalazłem się w Jizerce. Osada ta jest jednym z najpiękniejszych miejsc w Górach Izerskich i jednocześnie jedyną ocalałą osadą wysokogórską (po wojnie leżąca po polskiej stronie Gross Iser została zrównana z ziemią). Obok wsi Jizerka znajdują się objęte ochroną torfowiska. Od XV wieku była odwiedzana przez włoskich poszukiwaczy drogich kamieni. A w 1828 roku założono tu pierwszą hutę szkła.

wtorek, 30 czerwca 2015

Wyprawa rowerowa Polska 2015

Ta wyprawa jest kontynuacją moich podróży. Podczas każdych wakacji zwiedzam najpiękniejszy kraj na świecie – Polskę. Pierwszym celem było Podlasie i Puszcza Białowieska. Drugim – Mazury. Trzecim Kanał Elbląski (ponownie udostępniony turystom i żeglarzom po kapitalnym remoncie). W drodze powrotnej zwiedzałem między innymi Toruń i Kalisz. Zdobyłem również Ślężę. Utkwiła mi w pamięci malutka wioska letniskowa Serpelice malowniczo położona nad Bugiem i miejscowość Mielnik, gdzie miałem przeprawę promową. W chwile później ruszyłem dalej na wschód. Jakiś czas jechałem wzdłuż granicy polsko-białoruskiej. Po drodze cerkiewki i kościółki na przemian. Właśnie dojechałem do Białowieży zagubionej w bezkresnej puszczy. Tutaj czas jakby zatrzymał się w miejscu. Zabudowa, jak przed wojną. Nie ma wysokich domów. Na każdym kroku spotyka się drewniane chałupy. Istniały tu niegdyś dwory królewskie, a za panowania Aleksandra III wybudowano z myślą o polowaniach, pałac – letnio-jesienną rezydencję cara Rosji. Byłem oczywiście w rezerwacie żubrów, a także wspiąłem się na wieżę widokową, skąd rozpościera się wspaniały widok na Puszcze Białowieską. Na zakończenie pobytu w Białowieży odwiedziłem Restaurację Carską, gdzie piłem herbatę na modłę rosyjską. Zamiast cukru – spożywałem konfiturę… Więcej usłyszycie i zobaczycie w filmie, jaki zrealizowałem podczas podróży. Zapraszam gorąco na stronę Wędrówki z aparatem w plecaku.

piątek, 5 czerwca 2015

Pomorze 2009

Kiedy wyjeżdżałem z Jeleniej Góry lało jak z cebra. Nie chciało mi się moknąć na początku urlopu. Postanowiłem przebyć pierwszy odcinek drogi pociągiem. Pojechałem do Zielonej Góry, a stamtąd rowerem na Wolin, a dalej wzdłuż wybrzeża do Gdańska. W małej wiosce Zakrzewo pod Darłowie zrobiłem przerwę w podróży. Rozbiłem namiot, zostawiłem sakwy i popłynąłem zwiedzać Borholm. Następnego dnia pojechałem w kierunku Słupska i Gdyni. Po drodze zwiedziłem Krainę w Kratę – Oddział Etnografii Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku w miejscowości Swołowo. W Trójmieście zatrzymałem się kilka dni. Obowiązkowy spacer Długą w Gdańsku. Wtopiłem się w tłum turystów idących tą najpiękniejszą ulicą miasta. Rzut oka na Złotą Bramę, Dwór Artusa, Fontannę Neptuna… Nie sposób wyliczyć wszystkich zabytków w tak krótkim filmie. W cieniu kamieniczek – artyści, sprzedawcy przedstawiają obrazy i rękodzieła. Aktorzy robią przedstawienia w plenerze. Uliczni muzykanci grają, jak tylko potrafią najlepiej… Jest kolorowo, gwarno ale spokojnie. Mam wrażenie, że ludzie zauroczeni tym miejscem, są bardziej przyjaźni jeszcze; wszyscy uśmiechają się pogodnie… Popatrzmy na Gdańsk… Chwila w muzeum – wystawa: Magia Średniowiecza ukazująca jak żyli dawniej mieszkańcy Gdańska. A w ciągu następnych dni jeszcze – piękny Sopot, Gdynia, Hel… Oj, zostałbym tam dłużej. Jednak kiedyś trzeba wrócić do domu...



Film wykonałem aparatem kompaktowym Canon Power Shot A80.